Inne

Uczniowie znowu mieli pod górkę – rajd I LO

Kiedy studenci rozpoczynali kolejny rok akademicki, w większości online, uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego stawali w obliczu wyzwania, całkiem realnego. Po pobudce, skoro świt, zebrali się na peronie w Świętochłowicach, żeby pociągiem dotrzeć do Rajczy i Soli, gdzie wypatrywali już oznaczeń szlaków turystycznych.

rajd I LO

Wszystko to ze względu na szacunek dla ponad czterdziestoletniej tradycji szkolnej i potrzebę zdystansowania się od kolejnych doniesień na temat sytuacji epidemicznej. Entuzjaści pieszych wędrówek w górach wzięli udział w XLIV Rajdzie Młodzieży I LO w Beskidzie Żywieckim. Klasy pierwsze udały się na Wielką Raczę, a drugie i trzecie na Przegibek i Rycerzową. Trudy maszerowania z ciężkim plecakiem i przedzierania się w deszczu przez gęstą mgłę wynagrodziła atmosfera w schronisku. Wspólne posiłki, gra w karty i rozmowy przy kominku to luksusy niedostępne na co dzień. Integrację ułatwiały nie tylko wieloosobowe pokoje, ale i brak zasięgu sieci komórkowej.

Drugiego dnia celem młodych traperów było zdobycie kolejnych szczytów i odwiedzenie schronisk, w których nocowali ich koledzy i koleżanki. Musieli też kolejny raz zmierzyć się z nie najlepszą pogodą. Uczniowie tracili już zaufanie do nauczycieli obiecujących im piękne widoki i zapierające dech w piersiach panoramy. Kiedy powoli znikała nadzieja umierająca rzekomo jako ostatnia, mgła podniosła się i młodzież mogła wreszcie zobaczyć, dlaczego warto było znosić wszystkie wyrzeczenia.

Zachwytom i zdjęciom na Instagrama nie było końca. Sprzyjająca aura uprzyjemniła także wędrówkę w dniu powrotu. Gdyby nie rozkład jazdy Kolei Śląskich, nikomu by się nie spieszyło, bo też nikomu nie przeszkadzało, że przez kilka dni można było zapomnieć o epidemii oraz cieszyć się towarzystwem rówieśników i pięknymi krajobrazami.

Źródło: I LO im. J. Kochanowskiego w Świętochłowicach